26 marca 2013

Kibic ma kasę, kibic zapłaci

Wczoraj pojawiły się bilety na pierwsze mecze Ligi Światowej. Zaskoczenie wszystkich w związku z brakiem żadnej zapowiedzi, kiedy rozpocznie się sprzedaż, zwiększył jeszcze jeden drobiazg: kosmiczne ceny.

Wiadomość o treści: „Szanowni Państwo rusza sprzedaż biletów na 2 pierwsze mecze tegorocznych rozgrywek Ligi Światowej 2013 w Polsce. Od dzisiaj w sprzedaży dostępne są bilety na spotkanie Polska – Brazylia” gruchnęła jak grom z jasnego nieba. W ubiegłym roku na kilka dni przed uruchomieniem sprzedaży była podana informacja, ba! Na stronie TicketPro działał nawet specjalny zegar, odliczający czas do „godziny zero”. Teraz? Nic. Być może miało to na celu zapobiegnięcie takim obciążeniom serwerów, jakie zdarzyły się rok temu... Ale to zwyczajnie nie fair! Osoby będące w pracy/szkole/na uczelni praktycznie nie miały szans na zakup wejściówek. Sprzedaż ruszyła w południe. Cztery godziny później na Torwarze nie zostało ani jedno miejsce. Na mecze w Łodzi jedynie resztki.

Jednak największy szok to ceny. A kształtują się one następująco: Łódź 70-200zł, Warszawa 150-250zł. Za JEDEN mecz. Czy kogoś ostro porąbało?! W ubiegłym roku na dwa mecze w Katowicach najdroższe wejściówki były po 150zł! I to były miejsca w sektorze VIP, na samym środku, najbliżej boiska! A teraz tyle płacić za najgorsze miejscówki?

PZPS ładnie zakpił sobie z kibiców. Najpierw swoją śmieszną decyzją o meczu z najbardziej atrakcyjnym rywalem na malutkim Torwarze, teraz ceną na ten pojedynek. Spotkałam się gdzieś z opinią, że wybrano Torwar, żeby ten mecz uczynić „elitarnym”. Rzeczywiście, bo na taki wydatek nie stać każdego.
W efekcie sporo ludzi ze stolicy, zamiast na mecz wybrać się w swoim mieście, zdecydowało się... pojechać do Łodzi. Bo z dojazdem i być może noclegiem wyjdzie im to taniej niż w Warszawie.

podobno najlepsi kibice na świecie. fot. FIVB

Cofnijmy się trochę w czasie. Rok 2011, mecze grupowe. Polska – Brazylia w Spodku, najdroższe bilety kosztowały 120zł. Rok później: 150zł, ale już za dwa mecze. Finały Ligi Światowej w Gdańsku, wejściówka na mecz o trzecie miejsce i o złoto za 120zł. Dla młodych osób, a tacy przeważają na trybunach, to i tak spory wydatek, ale jeszcze w granicach rozsądku. Bo da się zrozumieć, że polska reprezentacja gra dobrze i mecze stoją na wysokim poziomie, więc przynajmniej warto wydać te pieniądze. Można się było spodziewać, że po sukcesie z Sofii ceny wzrosną... ale żeby aż tak?! Na siatkówkę chodzą całe rodziny. Gdyby chciały się wybrać cztery osoby, wydatek rzędu 600-1000zł za jeden mecz to jednak nie jest byle co...


Niestety, ceny na warszawski mecz nie zniechęciły kibiców. Bilety rozchodziły się jak ciepłe bułeczki. Żeby zmusić organizatorów do obniżenia cen, przydałby się chyba strajk i pustki na hali w ramach protestu. Ale na to się nie zanosi, bo na mecze i tak będą przychodzić ci, którzy chcą się polansować, bo siatkówka jest ostatnio modna i ci, którym naprawdę BARDZO zależy i są w stanie oszczędzać nawet cały rok i wydać ostatnie pieniądze.

Za to ciekawie zapowiadają się przyszłoroczne Mistrzostwa Świata. Niewykluczone, że wejściówki nawet na mecze w tych grupach, gdzie nie będą grali Polacy, będą kosztowne – w końcu to Mistrzostwa Świata, prestiż, te sprawy. Nie zdziwi mnie wcale powtórka z finałowego turnieju Ligi Światowej w Gdańsku, kiedy na wieczornych meczach Polaków był komplet, za to na porannych... pustki. I chociaż grały naprawdę mocne drużyny i emocji nie brakowało, a bilety były w śmiesznych cenach 10-25 zł za DWA mecze, trybuny nie były zapełnione nawet w połowie, a atmosfera była drętwa i nijaka. Podejrzewam, że większość kibiców będzie wolała jechać gdzieś dalej, ale na mecz Polaków, niż iść na mecz w swoim mieście, za to zupełnie obojętnych mu drużyn. A jeśli bilety będą drogie, to już w ogóle. Po co przepłacać, oglądając jakichś Włochów, Argentynę czy Bułgarię? Kogo to interesuje? Tylko dziwnie będą wyglądać w telewizji pustawe hale, w kraju, który ma przecież najlepszych kibiców na świecie. 
 
na telebimie (i pod nim) widać pustki na hali. fot. FIVB

A kibice będą, a jakże. Tylko na meczach swojej drużyny, choćby mieli wydać na to równowartość miesięcznej wypłaty. Bo jeśli kibicowi bardzo zależy, to pójdzie. Serce kibica wygrywa nad rozumem. Więc można na nim żerować do woli.

13 komentarzy:

  1. Rozumiem, że siatkówka w Polsce jest popularna.
    Rozumiem, że sponsorzy i PZPS chce to wykorzystać i zarobić na biletach, ale... Te ceny to jakaś kpina!
    Kibice i tak przyjdą na Torwar, bo nie często zdarza się, by w stolicy grała nasza reprezentacja ( i to jeszcze z Brazylią!). Sama zapłaciłabym wiele, żeby zobaczyć mecz Polska - Brazylia, ale to jest już przesada. 250 zł za bilet? Na jeden mecz? I to jeszcze nie mecz "o coś", tylko jeden z meczów fazy grupowej? To ja się boję, jaka musiałaby być cena, na finał MŚ, jeśli Polska się do niego dostanie...

    Dziś podano ceny biletów na mecze w innych miastach. Najwyższa cena to 150 zł, więc da się przeżyć. Nie mniej jednak, PZPS powinien czasem pomyśleć o kieszeniach kibiców, a nie tylko o swoich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :/ Do tej pory byłam zdania, że lepiej dopłacić te 40 czy 50zł, ale mieć nieporównywalnie lepszy widok i miejsca przy samym boisku... Ale te ceny to nie wiem, skąd wytrzasnęli. Chyba ktoś upadł z dywanu na panele i się w główkę uderzył.
      Na MŚ to chyba już zacznę oszczędzać. Bo jednak być w Katowicach, a nie widzieć meczu o złoto... A bilety będą drogie bez względu na skład finału - przecież do sprzedaży na pewno wejdą na dużo przed turniejem, jak i w Gdańsku było. Nie wiadomo, kto będzie grał w jakiej grupie, kto będzie w finale LŚ, ale bilety kupuj, w ciemno!

      I tak uważam, że 150zł na Argentynę to przegięcie. Z całym szacunkiem do Argentyny, ale do Brazylii im poziomem daleko... I to jeszcze na jeden mecz. Mając w pamięci ceny z zeszłego roku, nie wiem czy się śmiać, czy płakać. Ja rozumiem, że Polska wygrała LŚ to i chcą to wykorzystać... Ale powoli przeginają. I idź kurde na mecz z całą rodziną...

      Usuń
    2. Panowie w PZPS`ie przesadzają. Kibice będą płacić, ale jak długo? Już teraz niektórzy piszą, że wolą obejrzeć mecz w domu z całą rodziną...
      Bilety na ostatni memoriał nie były aż takie drogie, na trzy dni za całą rodzinę zapłaciliśmy ponad tys zł, a teraz za JEDEN mecz coś koło tego by wyszło...

      A bilety na finał na pewno zakupię wcześniej. Ktokolwiek przecież będzie w nim grał, będzie to wielkie wydarzenia, którego przegapić nie można :) Mam nadzieję, że Brazylia w nim zagra ^^

      Usuń
    3. Niestety, obawiam się że długo :/ Coraz więcej osób rezygnuje, bo nie mogą sobie pozwolić na taki wydatek, ale chętnych wciąż jest więcej niż miejsc.
      O kurde. Tysiąc za turniej towarzyski to i tak sporo...

      Ja mam nadzieję, że Brazylia nie tylko w nim zagra, ale że go wygra ;)

      Usuń
  2. jak kibic kasy nie ma to też zapłaci. nawet jeśli musiałby się zapożyczyć. :D
    ja czekam na Katowice i USA :)
    dobrze, że oni aż tak nie zwariowali, ale ceny i tak wyższe niż w zeszłym roku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ;)
      ja nad USA się zastanawiam. do Spodka mam rzut kamieniem, więc szkoda by było nie pójść... ale ta Brazylia mnie zrujnowała.

      Usuń
    2. Brazylię widziałam z zeszłym roku :) wystarczy :D

      Usuń
    3. ja też, ale nie wyobrażam sobie, żeby mogło mnie tam zabraknąć :) Brazylii nigdy za wiele!

      Usuń
  3. jeszcze jakbym mieszkała gdzieś bliżej, a tak to wszędzie daleko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie odległość naprawdę nie ma znaczenia, do Gdańska też mogłabym jechać ;) chociaż nie ukrywam, że wolałabym Spodek. ale inne hale też można pozwiedzać...

      Usuń
  4. No masakra z tymi cenami.. Ale znowu cierpią zwykli kibice, bo przecież nie każdego stać na to, żeby zapłacić dwie stówki za jeden mecz. A zwłaszcza, że na mecze reprezentacji niektórzy jeżdżą w kilka osób albo całymi rodzinami, więc to wynosi dużo kasy.
    No ale jeśli ktoś jest bardzo zdeterminowany, to może znajdzie fundusze :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze pół biedy, jeśli cała rodzina chce iść na mecz. Ale wiem, że dużo młodych osób, których rodzice nie chcieli puścić samych, przez te ceny może o wyjeździe zapomnieć, bo tyle rodzice na "jakiś głupi mecz" nie wyłożą.

      Usuń
  5. no niestety dla pozadnych kibicow nie ma juz biletow. koniki juz wszystko wykupili zeby sprzedac 100% drozej no coz :(

    OdpowiedzUsuń